Lex Szarlatan w branży beauty i ochronie zdrowia – co nowe przepisy oznaczają dla kosmetologów, dietetyków, fizjoterapeutów i podologów?

Aktualizacja: 17 września 2026 r.

Stan prawny dotyczący tzw. „Lex Szarlatan” uległ zmianie po publikacji tego artykułu. 31 lipca 2026 r. Sejm przyjął ustawę o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta wraz z poprawkami Senatu. Następnie 20 sierpnia 2026 r. Prezydent RP skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w celu zbadania jej zgodności z Konstytucją.

Oznacza to, że opisywane w artykule nowe regulacje dotyczące praktyk pseudomedycznych i dezinformacji medycznej nie obowiązują obecnie jako przepisy powszechnie obowiązującego prawa. Na dzień aktualizacji ustawa pozostaje na etapie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Poniższy tekst przedstawia założenia i rozwiązania przewidziane w uchwalonej ustawie, a nie obowiązujący obecnie stan prawny. W przypadku dalszych zmian legislacyjnych artykuł zostanie zaktualizowany.

Szybkie podsumowanie: Tzw. „Lex Szarlatan” to uchwalona 31 lipca 2026 r. nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, która przewiduje wprowadzenie do prawa definicji praktyk pseudomedycznych i dezinformacji medycznej oraz nowych kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta. Przepisy te nie obowiązują jednak obecnie. 20 sierpnia 2026 r. Prezydent RP skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w celu zbadania jej zgodności z Konstytucją. Oznacza to, że na dzień aktualizacji nowe regulacje nie stanowią jeszcze obowiązującego prawa. W artykule omawiamy rozwiązania przewidziane w uchwalonej ustawie oraz ich potencjalne znaczenie dla osób działających w branży beauty i ochronie zdrowia.

31 lipca 2026 r. Sejm przyjął wszystkie cztery poprawki wniesione przez Senat do nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, zamykając tym samym parlamentarny etap prac nad regulacją potocznie nazywaną „Lex Szarlatan”. Kolejnym etapem procedury było przekazanie ustawy Prezydentowi RP. 20 sierpnia 2026 r. Prezydent skierował ją jednak do Trybunału Konstytucyjnego, dlatego nowe regulacje nie weszły dotychczas w życie.

Od miesięcy regulacja ta budzi duże zainteresowanie w środowisku kosmetologów, dietetyków, fizjoterapeutów, podologów i zielarzy – i, jak pokazuje praktyka mojej Kancelarii, równie dużo w tym temacie jest niepokoju wynikającego z niedoinformowania, co realnego ryzyka prawnego.

Najważniejsza informacja – czego uchwalona ustawa NIE przewiduje zakazywać

Zacznijmy od tego, co w rozmowach z klientami m.in. z branży beauty pojawia się najczęściej jako pierwsza obawa: uchwalona ustawa nie przewiduje zakazu prowadzenia działalności w zakresie kosmetologii, dietetyki, podologii, zielarstwa, masażu czy jogi. Projektowane przepisy nie są też rozwiązaniem wymierzonym w krytyczne opinie o systemie ochrony zdrowia, w wątpliwości pacjentów wobec konkretnych terapii, ani w edukację zdrowotną jako taką.

Uchwalona regulacja dotyczy wyłącznie działań podejmowanych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, które wprowadzają pacjenta w błąd co do rzeczywistego charakteru oferowanej usługi. Granica prawna przebiega więc nie między zawodami, lecz między uczciwą komunikacją a obietnicą leczniczą, której dana usługa obiektywnie nie może spełnić.

Co przewiduje uchwalona ustawa – przykładowe granice komunikacji

Poniższe zestawienie odnosi się do rozwiązań przewidzianych w uchwalonej ustawie, która na dzień aktualizacji nie obowiązuje.

Dozwolone kierunki komunikacjiDziałania przewidziane jako niedozwolone
Edukowanie w zakresie pielęgnacji i profilaktykiObiecywanie wyleczenia chorób
Informowanie o przebiegu i celu zabieguZastępowanie lekarza w diagnozowaniu
Wspieranie ogólnej kondycji organizmuOdradzanie konwencjonalnego leczenia
Prowadzenie specjalistycznej pielęgnacjiDeklarowanie działań typowo leczniczych

Dlaczego w ogóle powstała ta ustawa?

Ustawodawca zareagował na zjawisko, które od lat sygnalizowały organizacje pacjenckie i środowisko medyczne: wykorzystywanie ciężkiego stanu zdrowia pacjentów onkologicznych, pediatrycznych i psychiatrycznych przez podmioty oferujące niesprawdzone, kosztowne „terapie” w miejsce leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną. Problem narastał zwłaszcza w mediach społecznościowych, gdzie viralowy zasięg treści zdrowotnych nie idzie w parze z ich rzetelnością.

Do tej pory organy ścigania i nadzoru miały ograniczone narzędzia, by reagować na takie praktyki, zanim dojdzie do realnej szkody. Uchwalona nowelizacja przewiduje wprowadzenie do porządku prawnego definicji praktyk pseudomedycznych i dezinformacji medycznej, a Rzecznikowi Praw Pacjenta ma przyznać nowe instrumenty pozwalające działać szybciej niż w klasycznym, wielomiesięcznym postępowaniu administracyjnym.

Czy kosmetolog ma się czego obawiać?

Uchwalona ustawa nie przewiduje zakazu prowadzenia działalności kosmetologicznej jako takiej. Z jej treści wynika natomiast, że znaczenie ma sposób przedstawiania oferowanych usług, w szczególności przypisywanie im właściwości leczniczych w sytuacjach objętych projektowaną regulacją. Problemetyczny może być nie sam zabieg, ale obietnica składana klientowi – szczególnie wtedy, gdy język marketingowy zaczyna przypisywać procedurze działanie lecznicze, na przykład prezentując zabieg aparaturowy jako sposób leczenia trądziku różowatego o podłożu hormonalnym albo jako alternatywę dla konsultacji dermatologicznej.

Z doświadczenia we współpracy z gabinetami wynika, że to właśnie treści reklamowe – opisy zabiegów na stronie internetowej, posty w social mediach, materiały informacyjne dla klienta – generują dziś zdecydowanie większe ryzyko niż sama technika zabiegowa.

Czy dietetyk będzie mógł nadal prowadzić gabinet?

Układanie spersonalizowanych jadłospisów, prowadzenie edukacji żywieniowej i wspieranie pacjentów w zmianie nawyków pozostają w pełni legalne. Granica, o której warto pamiętać w codziennej pracy, nie przebiega jednak między „dietetyką” a „medycyną”, lecz między wspieraniem terapii a jej zastępowaniem.

W świetle przyjętych w ustawie rozwiązań najbardziej ryzykowne są sytuacje, w których dietetyk – nawet działając w dobrej wierze – sugeruje pacjentowi, że sama zmiana sposobu odżywiania pozwoli mu zrezygnować z insuliny, chemioterapii czy leczenia psychiatrycznego, lub doprowadzi do wyleczenia choroby autoimmunologicznej. Projektowane przepisy nie badają przy tym intencji dietetyka, lecz to, czy takie stwierdzenie mogło skłonić pacjenta do odstąpienia od leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną – dlatego precyzja języka w rozmowie z pacjentem i w dokumentacji ma tu realne znaczenie prawne.

Czy podolog może wykonywać swoje zabiegi?

Podolodzy mogą bez obaw kontynuować działalność w zakresie specjalistycznej pielęgnacji stóp – usuwanie odcisków, modzeli czy opieka nad wrastającymi paznokciami to usługi, których ustawa w żaden sposób nie ogranicza. Punktem wymagającym uwagi jest moment przejścia od pielęgnacji do diagnostyki. Gdy w gabinecie pojawiają się zmiany o charakterze patologicznym – rana przewlekła, cechy stopy cukrzycowej, niepokojąca zmiana skórna – rolą podologa jest skierowanie pacjenta do lekarza, a nie podejmowanie prób samodzielnego „leczenia” takich powikłań. Dobrze udokumentowana procedura kierowania pacjentów do specjalisty jest jednym z najprostszych i najskuteczniejszych zabezpieczeń prawnych gabinetu.

Czy zielarstwo i fitoterapia są zakazane?

Tradycyjna fitoterapia i stosowanie ziół w celach prozdrowotnych nie zostały zakazane – projektodawcy oddzielili tę tradycyjną, bezpieczną praktykę od znachorstwa. Rzecznik Praw Pacjenta wielokrotnie podkreślał w toku prac legislacyjnych, że informowanie o prozdrowotnym działaniu ostropestu na wątrobę czy o roli ziół wspierających w nadciśnieniu pozostaje w pełni legalne. Ryzyko prawne w świetle uchwalonych przepisów pojawia się dopiero przy komercyjnym promowaniu preparatów roślinnych jako środków „leczących” nowotwory czy inne ciężkie choroby, rzekomo zastępujących leczenie konwencjonalne, lub przy nakłanianiu pacjenta do rezygnacji z terapii farmakologicznej na rzecz ziół.

Czym jest praktyka pseudomedyczna w świetle uchwalonej ustawy?

Nowelizacja przewiduje dodanie do ustawy nowego rozdziału 13c, definiującego praktykę pseudomedyczną. Zgodnie z projektowanym art. 67zj, za praktykę pseudomedyczną uznaje się – podejmowane w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej – działania polegające na:

  1. Udzielaniu świadczeń zdrowotnych przez osoby niewykonujące zawodu medycznego, jeżeli stwarzają one ryzyko uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia lub śmierci człowieka;
  2. Oferowaniu lub stosowaniu metody diagnostycznej bądź leczniczej niebędącej świadczeniem zdrowotnym, przy jednoczesnym wprowadzaniu pacjenta w błąd, że posiada ona właściwości świadczenia zdrowotnego, w obszarze leczenia dzieci, chorób onkologicznych, ciężkich nieuleczalnych schorzeń lub zaburzeń psychicznych;
  3. Prowadzeniu działalności leczniczej bez wymaganego prawem wpisu do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą.

Warto podkreślić element, który w dyskusji publicznej bywa pomijany: każda z tych przesłanek musi być powiązana z celem zarobkowym lub osobistą korzyścią. Uchwalony tekst nie zakłada penalizowania samych poglądów, wątpliwości ani dyskusji naukowej – celuje w konkretne, komercyjne działania wprowadzające pacjenta w błąd.

Czym jest dezinformacja medyczna według przyjętych przepisów?

Obok praktyk pseudomedycznych, projektowany rozdział 13d ustawy definiuje odrębne pojęcie – dezinformację medyczną. Mają to być podejmowane w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej działania wprowadzające w błąd, polegające na publicznym rozpowszechnianiu lub promowaniu nieprawdziwych informacji o:

  • Metodzie diagnostycznej lub leczniczej, w przypadku której deklaruje się lub sugeruje, że ma właściwości świadczenia zdrowotnego niezgodnej z aktualną wiedzą medyczną, zagrażającej życiu lub zdrowiu, lub
  • Szkodliwości metody diagnostycznej lub leczniczej zgodnej z aktualną wiedzą medyczną, przedstawianej jako zagrażająca życiu lub zdrowiu.

W praktyce oznacza to, że uchwalona ustawa przewiduje objęcie nadzorem dwóch kierunków dezinformacji – zarówno zachwalania nieskutecznych metod, jak i bezpodstawnego odradzania metod, które są bezpieczne i potwierdzone naukowo (np. nieuzasadnionego straszenia pacjentów szczepieniami czy standardowym leczeniem onkologicznym w celach zarobkowych).

Jakie uprawnienia przewidziano dla Rzecznika Praw Pacjenta?

Uchwalona ustawa zakłada przyznanie Rzecznikowi Praw Pacjenta szerokiego zestawu nowych instrumentów nadzorczych. Najważniejsze z nich to:

  • Rejestr Podmiotów Prowadzących Dezinformację Medyczną – publiczny rejestr prowadzony i publikowany przez RPP.
  • Blokada domen internetowych – po wpisaniu podmiotu do rejestru, Rzecznik ma mieć możliwość wystąpienia do przedsiębiorców telekomunikacyjnych o zablokowanie domeny (operator miałby na to 7 dni). Ruch kierowany na taką stronę byłby przekierowywany na oficjalną stronę RPP z komunikatem ostrzegawczym.
  • Decyzje tymczasowe (projektowany art. 64a) – w sprawach, w których istnieje bezpośrednie i realne zagrożenie dla życia lub zdrowia pacjentów, Rzecznik ma mieć możliwość zobowiązania podmiotu do natychmiastowego zaprzestania określonych działań na okres do jednego miesiąca.
  • Publiczne ostrzeżenia – możliwość informowania społeczeństwa o wykrytych zagrożeniach jeszcze w toku postępowania.
  • Rozszerzone kompetencje procesowe – prawo do żądania wszczęcia postępowań cywilnych dotyczących praw pacjentów i uczestniczenia w nich.

Jakie kary przewiduje projektowana regulacja?

  • Kara pieniężna do 1 000 000 zł (projektowany art. 68) – za niezastosowanie się do decyzji Rzecznika nakazującej zaniechanie praktyk pseudomedycznych lub działań naruszających zbiorowe prawa pacjentów. Przepis przewiduje możliwość wielokrotnego nakładania kary po upływie 6 miesięcy od dnia, w którym poprzednia decyzja stała się ostateczna.
  • Kary za brak współpracy z Rzecznikiem (projektowany art. 69) – do 100 000 zł za uchylanie się od przekazania dokumentów lub informacji w toku postępowania oraz do 20 000 zł dla podmiotów leczniczych nieposłusznych żądaniom RPP.
  • Osobista odpowiedzialność kadry kierowniczej (projektowany art. 69b) – możliwość nałożenia na kierownika podmiotu, członka zarządu lub osobę pełniącą funkcje zarządcze indywidualnej kary pieniężnej do wysokości dwudziestokrotności przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej za umyślne dopuszczenie do naruszenia zakazu stosowania praktyk pseudomedycznych.

Na jakim etapie jest ustawa i kiedy mogłaby wejść w życie?

3 lipca 2026 r. Sejm uchwalił nowelizację, 22 lipca 2026 r. Senat wniósł poprawki, a 31 lipca 2026 r. Sejm przyjął je w całości. Ustawa została następnie przekazana Prezydentowi RP, który 20 sierpnia 2026 r. skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.

Z tego powodu ustawa nie weszła w życie i obecnie nie stanowi obowiązującego prawa. Dalsze losy regulacji zależą od orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Gdyby ustawa została ostatecznie podpisana i opublikowana, przewidziane w niej przepisy weszłyby w życie po upływie trzymiesięcznego okresu vacatio legis od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Rozwiązania przyjęte w ustawie a praktyka gabinetów

Gdyby ustawa w przyszłości weszła w życie w obecnym kształcie, standardem rynkowym stałoby się uporządkowanie kluczowych obszarów działalności:

  1. Audyt materiałów marketingowych – weryfikacja treści w mediach społecznościowych i na stronach WWW pod kątem sformułowań sugerujących „leczenie” konkretnych schorzeń przez osoby bez uprawnień medycznych.
  2. Weryfikacja oferty suplementów diety – dbanie o to, by suplementy nie były promowane jako środki o działaniu leczniczym wobec chorób.
  3. Procedury wewnętrzne – wdrożenie jasnego standardu skierowań pacjentów wykazujących objawy chorobowe do odpowiednich lekarzy specjalistów.
  4. Dokumentacja gabinetowa – dostosowanie regulaminów i formularzy zgód do projektowanych wymogów prawnych.

Projektowane założenia a poszczególne branże

BranżaNa co warto zwracać uwagę w świetle uchwalonego tekstu
KosmetologUnikanie sugerowania, że zabieg pielęgnacyjny leczy chorobę skóry lub zastępuje konsultację lekarską
DietetykNieobiecywanie, że zmiana diety zastąpi farmakoterapię, insulinę czy leczenie onkologiczne
PodologNieniagnozowanie i nie„leczenie” powikłań układowych (np. stopy cukrzycowej) bez skierowania do lekarza
Fizjoterapeuta / masażystaNieprzypisywanie masażowi lub terapii manualnej działania wykraczającego poza aktualną wiedzę medyczną
Zielarz / fitoterapeutaNiereklamowanie ziół jako „cudownego leku” zastępującego leczenie konwencjonalne

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy kosmetolog może mówić o zdrowiu w social media?

Tak. Kosmetolog może edukować w zakresie prawidłowej pielęgnacji, higieny i profilaktyki skóry. Przepisy obowiązujące obecnie nie zabraniają dzielenia się wiedzą, a uchwalona nowelizacja również nie przewiduje zakazu edukacji. Warto jedynie unikać terminologii medycznej sugerującej leczenie konkretnych schorzeń dermatologicznych.

Czy można reklamować suplementy diety jako alternatywę dla leków?

Nie, przy czym wynika to już z obecnie obowiązujących przepisów. Suplement diety jest środkiem spożywczym, a jego reklama nie może przypisywać mu właściwości produktu leczniczego. Uchwalona ustawa wzmacnia jedynie sankcje za łamanie tych zasad.

Czy podolog powinien kierować pacjenta do lekarza?

Tak. W przypadku zaobserwowania zmian o podłożu patologicznym, wykraczających poza standardowe zabiegi podologiczne, prawidłowym i bezpiecznym postępowaniem – zarówno dziś, jak i w świetle projektowanych przepisów – jest skierowanie pacjenta do lekarza odpowiedniej specjalności.

Czy akupunktura, medycyna tradycyjna czy joga będą automatycznie uznane za pseudomedycynę?

Uchwalona ustawa nie przewiduje automatycznego uznawania tych metod za praktyki pseudomedyczne. Decydujący według projektowanych przepisów ma być sposób przedstawiania metody – czym innym jest wsparcie komfortu czy dobrostanu pacjenta, a czym innym obiecywanie wyleczenia konkretnej choroby lub zniechęcanie do leczenia medycznego.

Czy wyrażanie wątpliwości wobec danej terapii jest zakazane?

Samo wyrażenie wątpliwości czy krytyczne zdanie na temat zdrowotny nie stanowi i według uchwalonej ustawy nie ma stanowić praktyki pseudomedycznej. Projekt dotyczy sytuacji, w których ktoś publicznie i zarobkowo namawia pacjentów do rezygnacji ze skutecznego leczenia na rzecz niesprawdzonej metody.

Stan prawny i źródła

Stan prawny na dzień: 17 września 2026 r.

Opisywana nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta została uchwalona przez Sejm 31 lipca 2026 r., jednak nie weszła w życie. 20 sierpnia 2026 r. Prezydent RP skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w celu zbadania jej zgodności z Konstytucją. Aktualny przebieg procesu legislacyjnego należy weryfikować w oficjalnych źródłach.

Źródła i podstawa:

  • Ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U. 2024 poz. 581 t.j.) – akt, który nowelizacja ma bezpośrednio zmienić.
  • Sejm RP – oficjalny przebieg procesu legislacyjnego (projekt nr RCL 12398957, legislacja.gov.pl).
  • Ministerstwo Zdrowia – komunikat z dnia 20 sierpnia 2026 r. dotyczący skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny, przedstawia stan prawny oraz stan prac legislacyjnych na dzień 17 września 2026 r. i nie stanowi porady prawnej w indywidualnej sprawie.

Bezpieczeństwo prawne prowadzonej działalności

Chcą Państwo upewnić się, że materiały marketingowe, procedury gabinetowe i dokumentacja Państwa działalności są zgodne z obowiązującymi przepisami oraz przygotowane na ewentualne zmiany w prawie? Prowadzenie gabinetu kosmetologicznego, dietetycznego, fizjoterapeutycznego czy podologicznego wymaga dziś nie tylko wiedzy branżowej, ale i stabilnych fundamentów prawnych. Niezależnie od tego, czy chcą Państwo spotkać się stacjonarnie w Kielcach, czy zależy Państwu na sprawnej współpracy online z dowolnego miejsca w Polsce – warto powierzyć audyt dokumentacji i materiałów marketingowych specjaliście, który zna realia rynku beauty i ochrony zdrowia.

Kancelaria Radcy Prawnego Anny Ślefarskiej-Sarapaty w Kielcach świadczy usługi doradztwa prawnego dla sektora beauty oraz podmiotów ochrony zdrowia. Oferujemy audyty dokumentacji, weryfikację materiałów marketingowych oraz doradztwo online i stacjonarnie w siedzibie Kancelarii w Kielcach przy ul. Karola Olszewskiego 6, lok. 2.19.

O Autorce:

Anna Ślefarska-Sarapata – radca prawny, członkini Okręgowej Izby Radców Prawnych w Krakowie oraz absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w prawie medycznym, kompleksowej obsłudze prawnej sektora ochrony zdrowia oraz zapewnianiu bezpieczeństwa prawnego przedsiębiorcom z branży estetycznej i beauty. Na co dzień realizuje audyty, wdraża regulaminy organizacyjne i procedury RODO oraz zapewnia bieżące wsparcie prawne dla podmiotów leczniczych, gabinetów lekarskich, osób wykonujących zawody medyczne oraz salonów kosmetycznych. Autorka specjalistycznych artykułów publikowanych na ogólnopolskich portalach prawno-gospodarczych, w tym ekspert portalu INFOR.pl. Na co dzień prowadzi indywidualną Kancelarię Radcy Prawnego Anny Ślefarskiej-Sarapaty w Kielcach, świadcząc usługi stacjonarnie oraz w formie doradztwa online dla klientów z całej Polski.